Nieoceniony potencjał oceanów
Pozornie odległe, monumentalne i kojące zmysły jednocześnie — nauka nie przestaje odkrywać tajemnic oceanów. Najnowsze badania wskazują, że mogą one odegrać kluczową rolą w walce z ociepleniem klimatu redukując niemal 35 proc. emisji CO2 do 2050 roku. To znacznie więcej, niż sądzono wcześniej — dotychczasowe wyliczania wskazywały 21 procent emisji.

Płucami naszej planety – jak zwykło się mówić, są nie tylko lasy deszczowe. Drugą parą płuc jest ocean. Podczas gdy fotosynteza z udziałem roślin lądowych odpowiada za produkcję około połowy tlenu, którym oddychamy, fotosynteza z udziałem fitoplanktonu, czyli mikroskopijnych morskich roślin, odpowiada za resztę. Poprzez fotosyntezę fitoplankton absorbuje tak wiele CO2 jak rośliny lądowe. Fotosynteza jest jedną z najważniejszych przemian biochemicznych na Ziemi. Pochłanianie CO2 z atmosfery przez ocean odbywa się także poprzez proces wbudowywania tego gazu przez zooplankton w strukturę ich pancerzyków, które po śmierci opadają na dno oceaniczne, tworząc z czasem grube warstwy wapieni i magazynując węgiel w bezpiecznej dla atmosfery postaci. W ten sposób powstały m.in. rafy koralowe.
Ocean jest obok gleby czy skorupy ziemskiej naturalnym zbiornikiem węgla – pierwiastka niezbędnego do życia wszystkich form na Ziemi. Uczestniczy on zatem w większym, globalnym cyklu węglowym, który kontroluje ilości CO2 w atmosferze i tym samym reguluje temperaturę i klimat planety. Nadmiarowa emisja dwutlenku węgla przez człowieka od czasów rewolucji przemysłowej doprowadziła do tego, że oceany zaczęły go intensywniej wychwytywać. Pomaga to wyraźnie złagodzić skutki globalnego ocieplenia, gdyż woda morska jest w stanie zatrzymać około 150 razy więcej dwutlenku węgla na jednostkę objętości niż powietrze.
Biologiczna pompa węglowa
Przechwytywanie i wędrówka węgla w głąb oceanu są możliwe m.in. dzięki organizmom, które asymilują go podczas swojej fotosyntezy bliżej nasłonecznionym obszarom wody. Kiedy organizmy obumierają, opadają na dno — wraz z węglem, którego wchłonęły w procesie pokarmowym. Zanim CO2 powróci na powierzchnię w ramach cyklu, potrafi być zatrzymany w głębinach na setki, a nawet tysiące lat. W międzyczasie powierzchnia oceanu ma okazję pochłaniać kolejne jego partie.
Szacuje się, że oceany zaabsorbowały już ok. jednej trzeciej ilości dwutlenku węgla wyprodukowanego przez ludzi, a rozwiązań wykorzystania tych niezwykłych właściwości jest znacznie więcej.
Siedem sposobów odciążenia klimatu
Przedstawiciele Światowego Instytutu Zasobów doceniają szczególne możliwości oceanów i przekonują do tego, że istnieją już rozwiązania, które są w stanie przynieść rzeczywiste oszczędności w eksploatowanych zasobach Planety. Panel Wysokiego Szczebla ds. Zrównoważonej Gospodarki Oceanicznej (Panel Oceaniczny) podkreśla, że są to pomysły gotowe do wdrożenia i opłacalne ekonomiczne.
I. Rozwój energetyki oceanicznej
Postawienie na intensywniejszy rozwój energetyki oceanicznej, a przede wszystkim farm wiatrowych na Oceanie może przynieść wymierne skutku w kontekście obniżania emisji gazów cieplarnianych — w 2050 roku oszczędność ta może wynieść więcej niż całkowite łączne emisje wszystkich 27 państw członkowskich UE w 2021 roku.
II. Zmniejszenie emisji z transportu morskiego
Obecny transport morski (który realizuje aż 80 proc. wymiany handlowej) bazuje nadal na ropie naftowej i aż prosi się o przejście na czystszą, mniej emisyjną energię. Można dokonać tej zmiany używając biopaliw, stosując elektryfikację, napędzając floty wodorem lub produkowanym z niego amoniakiem, ale także pozyskując energię ze wspomnianych wcześniej farm wiatrowych.
III. Zachowanie i odnawianie ekosystemów przybrzeżnych i morskich
Lasy namorzynowe (rosnące na wybrzeżach morskich), łąki trawy morskiej i bagna pływowe działają jak potężne gąbki — mogą magazynować pięć razy więcej CO2 na obszar niż lasy tropikalne i absorbować go z atmosfery blisko trzy razy szybciej.
IV. Rozwój zrównoważonej oceanicznej produkcji żywności
Algi morskie stanowią znakomite źródło białka, witamin, minerałów i kwasów tłuszczowych, nie stanowiąc jednocześnie ryzyka dla zdrowia człowieka. Są też bardzo ekonomiczne w produkcji, bo podczas niej potrzebują dla porównania tylko około 13 proc. gruntów, których zajmuje soja, ale co jeszcze ważniejsze — niespełna 0,2 proc. wody, którą pochłaniają jej uprawy. To niebotycznie mniejsza skala niż np. przy produkcji mięsa.
V. Wykorzystanie potencjału oceanu do usuwania i przechowywania CO2
Wysokie ciśnienie panujące w ocenia doskonale wyłapuje dwutlenek węgla, ale dokonywać tego może sama woda morska. Poniżej 2,7km głębokości CO2 staje się od niej gęstszy, więc pozostaje uwięziony na dnie oceanu (jak gaz zatłoczony pod ziemię). Istnieje jednak ryzyko, że nadmierne korzystanie z pułapek na głębinach może odbić się na mieszkających tam stworzeniach, tym bardziej proces ten musi odbywać się odpowiedzialnie — jak wskazuje badanie przeprowadzone na dnie morskim Monterey Bay w Kalifornii.
VI. Dekarbonizacja morskiej turystyki
Uwielbienie czasu spędzonego na plaży jest wśród ludzi wyjątkowo wysokie — aż połowę urlopów spędzają oni właśnie na wybrzeżach, co warunkuje wykorzystywanie całego sektora usług — od statków do ośrodków wypoczynkowych. Poddanie ich dekarbonizacji może znacznie przyczynić się do zwiększenia oszczędności zasobów klimatycznych.
VII. Zmniejszenie wydobycia ropy i gazu na morzu
Na koniec jasne i wielokrotnie powtarzane działanie systemowe, które według badań potencjalnie może odpowiadać za 38 proc. całej redukcji CO2, jaką ma do zaoferowania ocean.
Źródła: Greenbook 2024; The Ocean Foundation; Serwis Monitorowania Środowiska Morskiego Copernicus; Instytut Rozwoju Myśli Ekologicznej; woda.edu.pl.